4 czerwca 2018

Wilcze pragnienie.

" To ona w pewnym momencie nie odebrała od niego telefonu. Kulka razy z rzędu. Zrozumiał, przestał dzwonić. Zapomniała o nim szybko, tak jej się przynajmniej wydawało. Dwa lata później siedziała na sali wykładowe wydziału prawa na wrocławskim uniwerku, gdy zza jej pleców doszedł męski głos. Niski, pewny siebie, chropowaty. Dłuższą chwilę musiało nie docierać do niej, co słyszy, bo nie odwracała się. (...) Była zdezorientowana, ale nagle dotarło do niej co się dzieje. Powoli, jakby z niedowierzaniem odwróciła głowę. Chłopak był mniej więcej w jej wieku. Więc nie mógł być nim. Poczuła smutek i rozczarowanie. Poczuła jeszcze coś. Jego brak. Ten brak, który pojawił się wtedy, na sali wykładowej wrocławskiego uniwersytetu, pozostał w niej do dzisiaj. Nie odczuwała go codziennie. Nie przeszkadzał jej żyć, pieprzyć się, chodzić na randki, a ostatnio nawet kochać. Od tamtej chwili wiedziała jednak, że jest. Tkwi w niej i już zawsze będzie przypominał jej, że coś kiedyś poszło nie tak. Co? Nie wiedziała. Gdyby wiedziała, nie wracałaby ciągle myślami do niego. Ale nie widziała, a niewiedza napędza dużo bardziej od wiedzy. Z czasem ta niewiedza stała się pragnieniem, a pragnienie marzeniem. A że marzenia są do życia potrzebne nie mniej niż powietrze, żyła. "

Pan Wilk