17 czerwca 2013

Obezwładniająco...

Za dużo tego wszystkiego. Tysiące myśli kłębią mi się w głowie. Znów mnie boli tam w środku. Ta dziura po lewej stronie klatki piersiowej, gdzie kiedyś coś było... a potem to wyplułam... Za dużo niewypowiedzianych słów, które sobie przypominam, choć wcale nie chciałam tego robić. Za dużo łez zebrało się w kącikach oczu. Skronie znów pulsują. Muzyka w słuchawkach nie pozwala się oderwać, choć niby wcale mi się nie kojarzy... Za dużo wspomnień. Jakim prawem mi o Nim przypominasz, do cholery?!

/ Alien. zmieniła status związku
na "musimy się bliżej poznać". 

61 komentarzy :

  1. U mnie też dziś takie niefajne nastroje.

    Czasami trzeba chyba rozładować te wszystkie emocje kłębiące się w nas.
    Czyżby nadarzył się ktoś warty uwagi? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba za długo nie płakałam...
      Chyba tak. I to właśnie przez niego.

      Usuń
    2. Czasami fajnie sobie na to pozwolić, byleby nie za długo!
      Coś konkretnego się stało?

      Usuń
    3. Nie chcę sobie na to pozwalać, właściwie to nie chcę mieć ku temu powodów. Ale one czasem znajdują się same...
      To raczej chora sytuacja, po prostu... przypomina mi milion rzeczy. A nie powinien. Nie ma prawa..

      Usuń
    4. Ale to nic złego. Każdy ma prawo do gorszych chwil.
      Nie pozwalaj mu na to.

      Usuń
    5. Kiedy to nawet nie jego wina, po prostu coś się we mnie obudziło.

      Usuń
    6. Ogarnęłaś już to jakoś, czy dalej kiepsko?

      Usuń
    7. Jest ok. Nie skupiam się na tym, bo to przecież bez sensu. Zaczynam od jutra (kysz! od dzisiaj!) intensywne poszukiwania pracy, a jak wiadomo - ta jest dobra na wszystko. :)

      Usuń
    8. Dobre podejście, bardzo dobre :-)

      Hahaha, jesteśmy na tym samym etapie. A w Krakowie nagle jakiś zastój z ofertami i jestem w czarnej dupie. Wysłałam jakieś 15 cv dzisiaj, ciekawe...

      Usuń
    9. Jakby ktoś do mnie teraz zadzwonił z propozycją to prawdopodobnie nie pamiętałabym nawet o co chodziło w ogłoszeniu. ;D

      Usuń
    10. Ja zawsze tak mam. Ostatnio zaprosili mnie na rozmowę kwalifikacyjną, podali biuro, piętro. Poszłam i się wróciłam. Przede mną było 5 firm i nie wiedzialam, gdzie sie zglosic. A mialam pytac "czy moze z panstwem bylam umowiona na rozmowe" jak idiotka? :D

      Usuń
    11. To byłoby zabawne ;D
      Nie, takich problemów jeszcze nie miałam, ale z drugiej strony dostałam jakąś odpowiedź na maila niedawno i się zaczęłam zastanawiać "super, super... ale o co chodzi?". Do dzisiaj nie mam pojęcia, do rozmowy nie doszło ;D

      Usuń
    12. Tak to jest jak się desperacko szuka pracy :-P

      Usuń
    13. Dokładnie tak. Jeden wielki chaos. ;D

      Usuń
    14. Mimo wszystko ja się nie poddaję :)

      Usuń
  2. U mnie też za dużo wspomnień. Zdecydowanie za dużo jak na jeden raz. Wszystko wraca i jest cholernie ciężko normalnie funkcjonować.
    Ktoś wart uwagi? To wspaniale! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, że tak. I właśnie stąd to całe zamieszanie w mojej głowie. Uderzyło we mnie milion wspomnień...

      Usuń
    2. We mnie przez ostatni czas też uderza masa wspomnień.

      Usuń
    3. A we mnie o dziwo przestała w pewnym momencie... A nagle zjawił się nowy-on (muszę go jakoś nazwać) i wszystko zaczęło do mnie wracać...

      Z jakiegoś powodu?

      Usuń
    4. Dlaczego nowy On sprawił, że wspomnienia do Ciebie wracają? Przypomina Ci kogoś?
      Kilka przykrych faktów do mnie dotarło, o kimś, z kim wiele mnie łączyło.

      Usuń
    5. Tak, Zielonookiego. I to bardzo...

      Może czasem lepiej dla nas byłoby nie wiedzieć...

      Usuń
    6. To chyba niezbyt dobrze, że Ci go przypomina...?
      No wolałabym nie usłyszeć tego co usłyszałam. Zwłaszcza, że miałam z kimś takim wiele wspólnego, aż przykre. ;)

      Usuń
    7. No niezbyt. Ale on nawet nie jest do Niego podobny...

      Czasem tak jest, że ludzie w dobrej wierze nam coś mówią, zupełnie nie zdając sobie sprawy z tego, że może nas to zaboleć...

      Usuń
    8. Dziwna sprawa z tymi wspomnieniami, nie? Cholerne uczucie, skoro nie wiesz skąd tak naprawdę one się biorą.
      Dokładnie tak. Nie wierzę, że mogłam kiedyś patrzeć inaczej na tego człowieka niż dzisiaj patrzę.

      Usuń
    9. Dziwna, niestety...
      Czasem tak jest... Chociaż z drugiej strony ja bardzo mocno wierzę w to, że ludzie się zmieniają i nie traktuję ich kategoriami "jak mogłam patrzeć na niego inaczej?". Może mogłaś dlatego, że był innym człowiekiem niż jest teraz?

      Usuń
    10. Może ta dziwna sytuacja jednak jakoś się poprawi.
      Nie jestem do końca przekonana, był kim jest tylko ja tego nie widziałam albo nie chciałam widzieć... Akurat w tym przypadku. W to, że ludzie się zmieniają to i ja wierzę.

      Usuń
  3. Bo serce zwykle odzywa się w najmniej odpowiednim momencie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można by to tak ująć...

      Usuń
    2. Piszesz bardzo metaforycznie.

      Usuń
    3. Mnie się zawsze wydaje, że piszę wszystko obrzydliwie dosłownie...

      Uderzyła we mnie fala wspomnień, kiedy na horyzoncie zjawił się pewien mężczyzna. Przypomina mi o ogromnej części mojej przeszłości, choć wcale nie powinien.

      Usuń
    4. Musisz niestety stoczyć walkę. Kiedy przeszłość zaczyna rządzić naszym życiem, dzieje się coś naprawdę niedobrego.

      Usuń
    5. Małymi kroczkami do celu, może nie powinnam tu zapeszać, ale to był chyba jedynie chwilowy kryzys. Jest dobrze.

      Usuń
  4. Wspomnienia bywają okruitne. Jak dla mnei zwykle rpzychodza w najmniej odpowiednim momencie.

    Ja też się tak czuję. Wychodze, jak najdalej od domu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z jednej strony lubie wspomnienia, ale te, które przychodza najmniej odpowiedni momencie się okropne i tylko dołują człowieka jeszcze bardziej...

      Ja uciekam. Na godzinkę, dwię, co prawda pobiegać, ale i tak.

      Usuń
  5. Z tymi myślami to jest naprawdę bardzo dziwnie. Przychodzą, odchodzą, dają szczęście za chwilę smutek. Zawsze są przeciwieństwem tego jacy w danym momencie jesteśmy. Najgorsze jest to, że nie mamy wpływu na to kiedy dadzą nam one spokój.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic dodać nic ująć...

      Usuń
    2. Czasem chciałbym być głupcem, który o niczym ważnym nie myśli. Człowiek całkiem pozbawiony myśli, które go hamują. Chyba by to było za proste i z biegiem czasu nudne, prawda ?

      Usuń
  6. Znam to doskonale. W takim wypadku najlepiej chyba po prostu się czymś zająć, czymś, co wymaga skupienia i nie pozwala odpłynąć myślami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, chyba tak. Staram się, od jutra (kysz! od dziś!) jeszcze mocniej. Ale z drugiej strony niektóre myśli są przewodnimi, kręcą się gdzieś mimo wszystko.

      Usuń
    2. U mnie każda rzecz, każdy niepozorny odgłos potrafi jakimś cudem skojarzyć się z tym, o czym nie chciałam myśleć...

      Usuń
  7. Nienawidzę tych powracających wspomnień, które wywracają wszystko do góry nogami.
    Nie mają prawa tego robić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie da się przed nimi całkowicie uchronić...
      Nie mają, ale jednak to robią.

      Usuń
    2. I to zawsze w najmniej odpowiednim momencie...

      Usuń
  8. Wspomnienia są tak cholernie dziwne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mają dziwne (albo nie mają wcale?) wyczucie czasu...

      Usuń
    2. Przeważnie pojawiają się w nieodpowiednim momencie..

      Usuń
  9. To ma swoje prawa. Nie interesują jego w sumie Twoje.

    OdpowiedzUsuń
  10. Oo z im tak chcesz się bliżej poznać znalazłaś kogoś fajnego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkiem możliwe, że tak. Okaże się :)

      Usuń
  11. po co się lepiej poznawac, w czasie wszystko wychodzi na jaw

    OdpowiedzUsuń
  12. Widzę, że nie tylko ja zmieniłam taki status związku. Obu nam życzę powodzenia! :D

    OdpowiedzUsuń
  13. "Bo czasem lepiej odejść od zmysłów by nie zwariować" ...

    OdpowiedzUsuń
  14. Chciałabym Cię jakoś pocieszyć... Ale zamęt panujący w moim sercu nie zezwala mi na odpowiedni dobór słów.

    OdpowiedzUsuń
  15. muzyka plus myślenie, to nigdy nie kończy się dobrze

    OdpowiedzUsuń
  16. trzeba zjeść w końcu mój sernik i wyjść i iść przed siebie gdzieś i śpiewać,by nie myśleć;*

    OdpowiedzUsuń
  17. status związku?
    wszystko czytam, trochę się nie odzywam, jest trochę inaczej... i całe te blogowanie średnio mnie ostatnio lubi. ale przypominam Ci o sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. "musimy się bliżej poznać" brzmi dobrze i obiecująco ;> (ja też, ja teeeż się bliżej poznaję!)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wspomnienia, kiedy coś się skończyło mogą nas powoli zabijać...

    OdpowiedzUsuń
  20. Jeszcze się wszystko wyprostuje :)

    OdpowiedzUsuń