23 listopada 2013

Koniec.

Pomogłeś mi wczoraj, i chyba powinnam Ci za to podziękować. Dałeś mi najlepszy z możliwych dowód na to, jak bardzo nie jesteś mnie wart.

29 komentarzy :

  1. Odpowiedzi
    1. Nie wyobrażam sobie, żeby miał być ciąg dalszy.

      Usuń
    2. Więc dobrze robisz kończąc już teraz. Przeciąganie tego w czasie w niczym nie pomoże.

      Usuń
    3. Nie jestem do końca pewna które z nas doprowadza to do końca. Powiedzmy, że równo idziemy w jego kierunku.

      Usuń
    4. I znów trzeba zaczynać od początku.

      Usuń
  2. Teraz masz przynajmniej pewność, że to koniec. Nie ma nic gorszego od niepewności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, pozostaje ból, że miało być tak pięknie, a wyszło jak zawsze.
      Ale cieszę się, że uznałaś, że to on nie jest wart Ciebie.

      Usuń
    2. Chyba nie nazwałabym tego bólem, wiesz? Coś się skończyło, zakuło, a teraz mam w sobie taką... pustkę? Nie, to też nie to. Po prostu to z siebie wypieram. Akceptuję tę sytuację, i tyle.
      Wylałabym nie musieć dochodzić do tych wniosków ;)

      Usuń
    3. To tym lepiej. Być może łatwiej powrócisz do codzienności...
      Wiem, jednak lepiej, żeby to był taki wniosek niż "kocham go i będę o niego walczyć", nawet jeśli z góry sytuacja jest przegrana.

      Usuń
    4. Nie kocham go, a walczyć mogłabym wspólnie, ze wszystkim, ale nie w pojedynkę ;)

      Usuń
    5. Al, silna babka z Ciebie, naprawdę :)

      Usuń
    6. Powiedzmy, że już swoje przeszłam ;)

      Usuń
  3. Czekoladę? Wódkę? Wino? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsze i ostatnie zaliczone wczoraj wieczorem ;)

      Usuń
  4. Faceci są chyba mistrzami w pieprzeniu wszystkiego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dosłownie i w przenośni, bym powiedziała. ;)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Przykro mi trochę, że to moje przeczucia się sprawdziły. Ale wiesz co? Może to i lepiej. Że teraz... że już...

      Usuń
    2. Nie wiem czy się sprawdziły... Trochę.. Trochę nie...

      Usuń
  6. Idziemy zapalić? Na wódkę nie mam Cię co namawiać, bo pewnie nie wypijesz, ale mam jeszcze białe Michałki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Precz z Michałkami! Michałków wystrzelmy w kosmos, wszystkich najlepiej ;)

      Usuń
  7. Cokolwiek się stało, musiało to być dla Ciebie straszne. Przykro mi... Ale jesteś silną kobietą, a skoro Ty sama stwierdziłas, że nie jest Ciebie wart, to bardzo dobrze, że to skończyłas.

    OdpowiedzUsuń
  8. jeśli już sama to sobie uświadomiłaś, to jesteś milion lat świetlnych przede mną. :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Oni potrafią tak wszystko zniszczyć..

    OdpowiedzUsuń