25 lutego 2013

Day 05. Your favorite books.



Ostatnia spowiedź Nina Reichter
Kocham, wielbię i ubóstwiam. Za każdą godzinę spędzoną przed komputerem przy czytaniu pierwowzoru. Za soundtracki do każdego rozdziału. Za kilka scen zarówno z pierwszego tomu jak i dwóch kolejnych, które jeszcze nie wyszły drukiem. Za Brandina, idealnego w swojej nieidealności. I za Toma, za mojego kochanego Toma, z którym płakałam jak dziecko i którego czułam całą sobą jeszcze długo po przeczytaniu ostatniego słowa. "Pytasz mnie jak stworzyć miłość tak piękną i niedoścignioną..." - ja już nie pytam. Ja ją już poznałam. I chociaż na ogół nie lubię książek opierających się na miłości, Ostatnia Spowiedź jest moim numerem jeden. Była, zanim jeszcze Nina wysłała ją do wydawnictwa i zaczęła walkę o jej wydanie. 



Kartografia Kamila Shamsie
Przeczytałam gdzieś ostatnio, że ta książka zawiodła bardzo wielu ludzi. Jeśli chodzi o mnie... Cóż. Widzę w Karimie kogoś ze swojej przeszłości i pewnie dlatego tak bardzo się z nią związałam. Czytałam ją bardzo dawno temu, a do dziś uśmiecham się na widok okładki i kiedy ktoś pyta mnie o coś wartego polecenia, zawsze o niej mówię.





Telefon od anioła Guillaume Musso
Zazwyczaj, jeśli chodzi o książki, przyciągają mnie okładki. Znałam to zdjęcie już dużo wcześniej, więc widząc je w Empiku postanowiłam po prostu zobaczyć, co proponuje mi nieznajomy wtedy jeszcze autor. Kupiłam, zaczęłam czytać i... wpadłam. Dawno w nic "nowego" nie wciągnęłam się do tego stopnia. 






Arabska żona Tanya Valko
Nie wiem, czy lubię tego typu książki. Moja Rodzicielka natomiast jest ich wielką fanką. (och, Mamuś, Ty jesteś fanką wszystkiego...) W pewnym momencie zaczęłyśmy się szarpać, która ma czytać jako pierwsza, bo obie zatraciłyśmy się w słowach bez reszty. Do tego stopnia, że w domu nie było nawet obiadów ;) 






Posłuchaj mnie Sarah Dessen
Trafiłam na nią dobrych kilka lat temu w Świecie Książki. I chociaż mnie i Anabell pozornie łączy niewiele - poczułam z nią niesamowity związek i przez kilkanaście stron wszystkie literki zlewały mi się w jedną całość, a łzy lały się ogromnymi strumieniami. Poza tym, każda przeczytana przeze mnie książka, którą polecam, czegoś mnie nauczyła. Posłuchaj mnie nauczyło mnie... słuchać. Zwłaszcza muzyki. 





Alibi na szczęście Anna Ficner-Ogonowska
Moja najnowsza miłość, do której zbierałam się bardzo długo i de facto wpadła mi w ręce przez całkowity przypadek. To jedna z bardzo niewielu książek z polskim nazwiskiem, które wciągnęły mnie niemalże od samego początku. 







Duma i uprzedzenie Jane Austen 
A to pewnie wszyscy znacie, ale zdecydowanie warto o niej wspomnieć. Swoją drogą, przeczytałam ją właściwie dzięki temu, że pociągi są straasznie nudne ;) 








Nie opisuję Wam, o czym są te książki, bo wierzę, ze umiecie szukać i jeśli jesteście zainteresowani - sięgniecie do opisów z okładek. Polecam je wszystkie, jeśli ktoś nie czytał. :)

74 komentarze :

  1. Nasze mamy by się dogadały :) Moja czyta wszystko, co związane właśnie z Arabkami.
    Mam zamiar przeczytać "Alibi na szczęście" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Arabska żona" nie jest o Arabce. O Polce ;)
      Moja mama po tej lekturze przeczytała chyba wszystkie książki o małżeństwach z muzułmanami, jakie oferowała nasza biblioteka ;)

      Usuń
    2. Tak, Polki wyjeżdżające z Arabami, sytuacja Arabek tam. Moja to samo, już nie ma co czytać teraz xD

      Usuń
    3. Moja już też nie. I wyciąga jakieś stare książki, a później rzuca cytatami. Dzisiejszy typ, rozmowa o mężczyznach i kobietach: "Korek zawsze myśli, że jest lepszy od butelki" xd

      Usuń
    4. Haha, dobre xD
      A też robi Ci kazania, że jak wyjedziesz z Arabem to Ci łeb urwie? Ja to słyszę po każdej przeczytanej książce xD

      Usuń
    5. Nie robi ;D
      Ale podtykała mi te książki, żeby mi to w ogóle wybić z głowy ;D

      Usuń
  2. Czuję się strasznie, bo żadnej z nich nie czytałam. Chyba zabiorę się za Dumę i uprzedzenie, bo filmowy pan Darcy mnie zauroczył. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja czuję się świetnie, bo nie wybrałam takich, które znają wszyscy ;D
      Jeśli o film chodzi, to widziałam jedynie połowę. Wzięłam się za jego oglądanie w środku nocy ostatnio, ale zrezygnowałam ;D

      Usuń
    2. A ja jakoś nie mam pomysłu na ten punkt. Za dużo książek się przewinęło.
      Czemu? Ja w sumie też oglądałam połowę, ale tę drugą. :)

      Usuń
    3. U mnie też trochę ich było, ale te najbardziej zapadły mi w pamięć :)
      Wolałam iść spać ;)

      Usuń
    4. Rozumiem. Zawsze możesz dokończyć. :)

      Usuń
  3. Nie czytałam żadnej z tych książek, ale zaciekawiłaś mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się. Polecam :)

      Usuń
    2. Muszę dokładnie je przeanalizować :)

      Usuń
  4. "Duma i uprzedzenie" to także jedna z moich najulubieńszych książek! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wzięłam ją z czystej ciekawości kiedyś i nie mogłam się od niej oderwać ;)

      Usuń
    2. I mam taki sam egzemplarz jak Ty!
      ;D

      Usuń
    3. Akurat ja mam inny. Ale nie mogłam go znaleźć w sieci, wszystkie okładki były filmowe, albo niewyraźne ;D

      Usuń
    4. A ja mam właśnie taką - w wydaniu kieszonkowym. ;)

      Usuń
    5. Nie lubię kieszonkowych wydań książek ;P. Mam jedynie dwa. Ale mają one swoje plusy, na przykład cenę. Kiedy kupowałam "Ostatnią piosenkę", znalazłam ją w kieszonkowym wydaniu za 15 zł, kiedy normalne kosztowało 45 ;)

      Usuń
    6. Ja właśnie tak je lubię za tą cenę. ;)

      Usuń
  5. Akuart z tych książek znam tylko klasykę "Duma i uprzedzenie " .Ale zaciekawiłaś mnie może sięgne po nie które z pozostałych książek :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Aż głupio się przyznać, ale czytałam tylko "Dumę i uprzedzenie" - o innych co najwyżej słyszałam, ale to też nie zawsze. Może niedługo zabiorę się za coś z twojej listy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, wstyd. Daj spokój. Zawsze możesz nadrobić. Polecam ;)

      Usuń
  7. Nie czytałam żadnej, ale okładki mi się przwinęły przez palce.

    Sposób? Iść spać? Tak, to jest dobre. Gorzej, gdy godzina na tarczy zegara nie pozwala spać.

    OdpowiedzUsuń
  8. akurat mam zamiar wybrać się do biblioteki. zaciekawiła mnie książka "Posłuchaj mnie". skuszę się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam. Choć przyznam szczerze, że chyba nigdy nie widziałam jej w żadnej bibliotece.

      Usuń
    2. W takim razie, będę szukać. Jak nie w jednej, to w drugiej :)

      Usuń
  9. Nie przeczytałam ani jednej z tych książek :( Więc wypowiedzieć na ich temat się nie mogę, za to mogę obiecać, że kiedyś przeczytam skoro warto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto, warto. Jak najbardziej. Ja chyba każdą z nich czytałam jednym tchem, nie mogłam się oderwać :)

      Usuń
    2. Ale kiedy ja biedna będę mieć na to czas? :( Chyba dopiero w lipcu ;o Bo na filologii polskiej się dużo czyta, ale zuuuupełnie innych książek ^^ O! np. dzisiaj sobie wypożyczyłam Fausta :D

      Usuń
    3. O mamusiuu. Współczuję. Nigdy nie lubiłam polskiego ;D

      Usuń
    4. Ja w ogóle myślałam, że to będzie inaczej ^^ Bo chodziło mi o specjalizację edytorską, ale nie pomyślałam, że przez ten pierwszy rok trzeba przebrnąć, gdzie jest masa idiotycznych przedmiotów -_-

      Usuń
  10. No to widzę, że mam sporo do nadrobienia :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że nie będziesz się nudzić ;D

      Usuń
    2. Nie nudzę się, ale nowe książki, które ktoś poleca są zawsze godne przeczytania :D.

      Usuń
  11. Chyba tak jak większość przeczytałam tylko "Dumę i uprzedzenie" :) Pewnie dlatego, że nie znam żadnego z tych autorów :) muszę to zmienić ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmieniaj, zmieniaj. Moim zdaniem warto ich poznać ;)

      Usuń
    2. A to są nowe pozycje czy znajdę je w bibliotece?

      Usuń
  12. nie czytałam nic z tego co wymieniłaś. ;)

    miło mi!

    możesz podzielić sie snami, ja chętnie je przygarnę! :>
    to fakt, ale tacy amatorzy to no.. a potem komentarze pod tym zdjeciem. o zgrozo, naród schodzi na psy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moj post niesamowity? taki.. zwykły.

      czasami nawet odzywania się, bo to już jest masakra.. chodże do ZSO, widze pierwszo gimnazjalistów, oczywiscie nie wszyscy, i tylko słysze głupie teksty podchywcone z Internetu, albo co drugie słowo "chuj, boze ale z niej suka"..

      Usuń
  13. Zakochałam się w chłopaku z "Posłuchaj mnie..." :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, ja zdecydowanie też. Jest niesamowity. Jego miłość do muzyki jest niesamowita. ;)

      Usuń
  14. Chciałabym przeczytać "Posłuchaj mnie", "Telefon od anioła", ale jak na razie nie znalazłam czasu. Mam nadzieję, że wkrótce znajdę, zarówno te książki, i czas na nie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o "Posłuchaj mnie" - ta książka kilka lat temu zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Dzisiaj myślę, że ciężko byłoby mi przebrnąć przez początek. Jeśli odniesiesz takie samo wrażenie, nie zrażaj się. Później jest dużo lepiej ;)
      Mnie też brakuje czasu...

      Usuń
  15. a wiesz, że ja też niedawno natknęłam się na deviancie na zdjęcie z okładki "Telefon od anioła" i się zastanawiałam, jak to tak, że zostało to zdjęcie użyte :D

    co do "Alibi na szczęście" to zgadzam się w stu procentach :) bardzo fajna, taka nastrojowa książka, podobnie jak druga część :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja znajoma dostała kiedyś maila z pytaniem, czy nie chciałaby sprzedać praw do zdjęcia na potrzeby okładki właśnie ;)

      Drugiej części jeszcze nie dorwałam, więc się nie wypowiem ;)

      Usuń
    2. Twoja znajoma to zdjęcie zrobiła? wow, genialne jest! :D

      to polecam z całego serca ;)

      Usuń
    3. Nie, nie to. Ale autor tego zdjęcia dostał pewnie taką samą propozycję. :)

      Czaaasu mi potrzeba! Przez najbliższe kilka tygodni jeszcze go nie mam. Ale później wszystko nadrobię.

      Usuń
    4. Ha ha ha, no tak, moje bolące gardło źle wpływa na moje myślenie XD

      Oj mi też by się przydało. Choć dzisiaj, leżąc całe przedpołudnie w łóżku stwierdziłam, że co mi z tego wolnego, skoro leżę i jakoś nie jestem w stanie nic zrobić.

      Usuń
  16. Żadnej nie czytałam.. Chociaż "Duma i uprzedzenie" planuję przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  17. Odkąd poleciłaś mi "Kartografię" zaczęłam na nią polować, ale nigdzie jej nie mogę dostać :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nigdy nie mogę dostać książek, których aktualnie szukam... Na "Kartografię" wpadłam kiedyś przez całkowity przypadek na jednym ze stoisk w galerii. Może spróbuj na allegro, albo coś?

      Usuń
  18. nie czytałam żadnej, ale dopisałam pierwszą i ostatnią do listy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnia to klasyk, pierwsza to nowość, którą zdecydowanie polecam wszystkim. ;)

      Usuń
  19. znam tylko 'Dumę i uprzedzenie' i uwielbiam<3 :D po pozostałe pewnie sięgnę w chwili wolnego czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc życzę Ci chwili wolnego. Mnie jej brakuje ;)
      ( wystarczy spojrzeć na godzinę publikacji komentarza ;D )

      Usuń
  20. Ta pierwsza mnie zainteresowała :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Przymierzałam się do "Arabskiej żony", ale opinie były bardzo różne. W końcu sobie darowałam, jednak widzę, że pora naprawić ten błąd :D

    OdpowiedzUsuń
  22. jak kiedyś znajdę czas..czytałam kiedyś setki książek. chciałabym mieć jeszcze chociaż chwilę z kawą w jednej dłoni i książką w drugiej i zanurzyć się w tym świecie;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Zaciekawiły.^^ Znajdę czas i może po coś sięgnę.

    Trudno jest, owszem. Nie można sobie w ogóle znaleźć wtedy miejsca i zajęcia. To jest najgorsze.

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam książki w stylu 'Arabskiej żony'. Przeczytałam dwie części, trzecia tej 'sagi' jeszcze przede mną. Pierwsza zdecydowanie podobała mi się najbardziej. Z tego typu literatury mogę Ci polecić "Żona mormona" lub "Sprzedana". Też są wciągające ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie czytałam ani jednej i chyba nie są to książki, które mogłyby mnie zafascynować, ale kto wie... Może kiedyś po nie sięgnę... gdy przestanę być "zbuntowaną dorosłą" jakkolwiek to brzmi, nie będę wyjaśniała o co chodzi, bo nie warto.

    OdpowiedzUsuń
  26. Rowniez prawie zadnej nie czytalam, a ciekawe..:)

    OdpowiedzUsuń
  27. 'Alibi na szczeście' ma mi pożyczyć koleżanka i już się nie mogę doczekać :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Większość czytałam ale wolę mocniejsze książki ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. noo pare pozycji widze musze tez poznac blizej ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Książkę pani Ogonowskiej szczerze wszystkim polecam. I to nie tylko dlatego, że jestem dobrą koleżanką szwagra owej pani ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Powiem szczerze, że większość ulubionych przez Ciebie książek, raczej się dla mnie nie nadaje ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. A cały czas nie byłam pewna, czy warto sięgać po Ostatnią Spowiedź!
    Od Guillaume'a Musso czytam teraz (na raty) "Uratuj mnie", ponoć dobra, ale mnie na razie nie porwała

    OdpowiedzUsuń