21 lipca 2013

Regeneracja :)

Chciałam napisać, że wracam właśnie do świata żywych, ale... tak naprawdę nawet na chwilę go nie opuściłam. Mnie samej trudno uwierzyć, że minęły aż trzy tygodnie, odkąd ostatnio tu byłam, ale jeśli mam być szczera - jedne z lepszych w tym roku. Emocjonalnie bynajmniej, bo od dłuższego czasu potrzebowałam tej regeneracji. I przyszła, z zaskoczenia, sama z siebie. I choć nie lubię tego robić to muszę przyznać, że niektóre rzeczy trzeba po prostu przeczekać, zamiast usilnie z nimi walczyć. :)

A tam poza tym, to pełno tu zielonych tęczówek.

42 komentarze :

  1. Ulala, pozytywnie!!

    Co przeskoczylaś? :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo, żebyś wiedziała!

      Przeskoczyłam? :)

      Usuń
  2. To ja chyba zacznę przeczekiwać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byle w granicach rozsądku, to nie sprawdza się w każdym przypadku.

      Usuń
    2. Wiem. W moim pewnie by się nie sprawdziło, bo jakąś decyzję będzie trzeba podjąć.

      Usuń
    3. Ja tego nigdy nie lubiłam, wolę mieć nad wszystkim kontrolę, podejmować decyzję, jakiekolwiek, najlepsze na dany moment.. Ale niekiedy się nie da, trzeba po prostu poczekać.

      Usuń
    4. No właśnie. To mam w głowie, chciałabym podjąć jakąś decyzję, tą najodpowiedniejszą na dany moment, ale nie wiem. Więc chyba mam stan przeczekania i idę się najeść. ;)

      Usuń
    5. Całkiem dobre zajęcie ;)

      Usuń
    6. Nigdy chyba mi się nie znudzi. :)

      Usuń
    7. Ja am postanowienie odchudzania. Czas przestać jeść. ;D

      Usuń
  3. Masz absolutną rację. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem mi się zdarza ;D

      Usuń
    2. Każdemu się czasem zdarza, nie martw się. ;)

      Usuń
    3. Nie mam najmniejszego zamiaru. Dużo we mnie optymizmu ostatnio. :)

      Usuń
    4. To dobrze. ;) Oby tak dalej.

      Usuń
    5. Mam zamiar się tego trzymać :)

      Usuń
  4. Jak najbardziej się z Tbą zgadzam, że w niektórych przypadkach warto poczekać. A każda regeneracja dobra! ;)

    Bliskim, szczególnie przyjacielem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez, dlaego zwykle staram się działac, ale są takie wypadki, przy których warto poczekać ;)

      Zgadzam się!

      Usuń
    2. :) Jak tam wakacje? ;)

      I to jak ciężko, ale ogromnie się cieszę, że znalzłam.

      Usuń
  5. Przeczekiwanie to moja jakby specjalność. Walczenie z czymś to już mniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie wręcz przeciwnie. Ja lubię kontrolę, wolę walkę niż bezczynność. W większości wypadków bynajmniej.

      Usuń
    2. Przeczekiwanie wcale nie wyklucza kontroli.

      Usuń
    3. Ale kłóci się z niecierpliwością :)

      Usuń
  6. Zgadzam się! :) Czasem usilna walka może nas jeszcze bardziej dobić, a jak się człowiek odwróci uwagę i zajmie się czymś innym to okazuje się, że ani śladu po smutkach :)
    Cieszę się, że wróciłaś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to. Miło spojrzeć rano w lustro i zobaczyć uśmiech w oczach :)
      Dziękuję. :)

      Usuń
  7. chyba muszę sobie to wbić wreszcie do głowy, bo moja niecierpliwość z reguły nie pozwala mi na cierpliwe czekanie na cokolwiek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też nie. W sumie nie umiem siedzieć i bezczynnie przyglądać się temu, co się dzieje wokół mnie, zwłaszcza jeśli bezpośrednio mnie dotyczy. Ale... chyba czasem trzeba.

      Usuń
  8. Witam serdecznie :) Już się martwiłam, a tu same pozytywy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogłam się zebrać, żeby tu wrócić, sama nie wiem czemu. No ale już się nigdzie nie wybieram :)

      Usuń
  9. Jak jasno się tu zrobiło :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. Bawi mnie fragment z zielonymi tęczówkami xD

      Usuń
    2. Bo sam posiadam zielone tęczówki. Tak jakoś mnie to rozbawiło. Sam nie wiem czemu xD

      Usuń
    3. Ja też ;)
      Od samego początku tego bloga jest ich tutaj dużo. Dopiero teraz to zauważyłeś? :)

      Usuń
    4. Hmm..może dlatego, że jestem anonimowym czytelnikiem i mało ludzi tak naprawdę tu znam.

      Usuń
    5. Chodziło mi o zielone tęczówki, które tu wspomniałam. Zielonooki.

      Usuń
  11. A ja za to przeczekam całe życie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Czyli teraz z uśmiechem? :*

    OdpowiedzUsuń