25 lipca 2013

Zielony.

Lubię Twoje oczy. Lubię widok Twojej twarzy. Lubię, kiedy tutaj jesteś, choć bałam się tych spotkań. Zwłaszcza po ostatnim. Po tej szarości spojrzenia. Po słowach, które padły z Twoich ust. A dzisiaj jesteś tu, unosisz kącik ust ku górze. Oba kąciki. Patrzysz mi w oczy. One też się śmieją. Moje nie pozostają im dłużne. Widzę w nich ciepłą zieleń. Tę... moją zieleń. Uwielbiam Cię takiego.

/ wbrew pozorom (czyt. poprzedni post) -
 - u mnie jest naprawdę dobrze. 
z dnia na dzień coraz więcej uśmiechu :)

14 komentarzy :

  1. :) jak długo trwała "przerwa" między wami?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, to bardziej skomplikowane niż "przerwa" w związku. Ale długo...

      Usuń
    2. zdaję sobie z tego sprawę, silne uczucia często są skomplikowane. na czym polega wasza komplikacja?

      Usuń
    3. Na totalnym niezgraniu w miejscu i czasie. (nie kojarzysz Go z bloga? dużo Go tu było, zawsze)

      Usuń
  2. Czyli jednak po deszczu wyszło słońce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poprzedni post to tylko przelotna mżawka ;)

      Usuń
    2. Kapuśniaczek taki ;D

      Usuń
    3. Właśnie tak. Przeszedł ;D

      Usuń
  3. I oby tak było zawsze ;) Uśmiechy i jescze raz uśmiechy!

    Widzisz, mówiłam - ludzie lubią zaskakwiać.
    Ja znam, a przynajmniej tak mis ie wydaje.

    OdpowiedzUsuń