13 kwietnia 2014

Słyszałam o...

Raz, drugi, trzeci... Rozczesuję włosy, wbijając wzrok w taflę lustra gdzieś obok swojej twarzy. Podkreślone oczy są trochę nie-moje. Czuję czasami, że coś się zmieniło. Brakuje mi emocji, z którymi zawsze tu przychodziłam. Ciężko mi się tu wraca, ostatnio. To moja odskocznia od życia, cztery kąty wypełnione uczuciami, które grzęzną we mnie i czasem odbierają, a czasem uspokajają oddech. Tylko teraz... już ich we mnie nie ma. I trochę mi pusto, momentami.
Posprzątałam kilka kątów, odkurzyłam trochę wspomnień. Zebrałam się w sobie, zmieniłam pewne rzeczy. Opanowałam chaos, przez pewien czas ogarniający codzienność. Stawiam kroki z uśmiechem, szczerym. Tylko kiedy drzwi się zamkną, a szpilki zostaną ustawione na półce, trochę za cicho jest we mnie. Czegoś mi zabrakło.

Nawet nie mam z czym do Was przyjść. Nie wiem, o czym miałabym tu pisać.

/ starzejesz się, All.

29 komentarzy :

  1. Takie odrętwienie zdarza się każdemu. Najlepsza metoda: przeczekać.
    Trzymaj się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No czekam, czekam, nic innego mi nie pozostaje właściwie...

      Usuń
    2. Tak. Wolę już złość lub smutek, bo cokolwiek czuję...

      Usuń
  2. Mi też jest momentami pusto, bardzo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak sobie z tym radzisz?

      Usuń
    2. Siedzę i patrzę w sufit. Czasami płaczę.

      Usuń
  3. Al, do Ciebie też taka pustka przychodzi niespodziewanie? Wszystko niby jest dobrze, aż człowiek uświadamia sobie, że jakoś pusto w środku. To ta pogoda paskudna pewnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, u mnie to raczej nie ma nic wspólnego z pogodą. Ale tak, ta pustka przychodzi raczej niespodziewanie. Chodzę uśmiechnięta i mam pozytywne nastawienie do wszystkiego, ale czegoś mi brakuje. To chyba ta cisza w czterech ścianach. Brakuje... jakiejś emocjonalnej bliskości.

      Usuń
    2. Z kimś czy z samą sobą?
      Najgorsze, kiedy człowiek nie wie, czego mu brakuje. Podobnie jak "coś bym zjadła, ale nie wiem, co" :D

      Usuń
    3. Raczej z kimś...
      I, podobnie jak z jedzeniem, dużo wszystkiego, ale nieobecność "tego czegoś" sprawia, że "nic nie ma" ;)

      Usuń
    4. Właśnie, wokół mnie jest sporo ludzi, ale brakuje tego kogoś... wyjątkowego?

      Usuń
  4. Może warto coś zmienić w swoim życiu i tej pustki wtedy nie będzie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe. Tylko na chwilę obecną nie bardzo wiem co.

      Usuń
    2. Może z czasem się dowiesz :)

      Usuń
  5. Jakoś trzeba zapełnić tą pustkę. Pustka to bardzo trudna współlokatorka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przeczę, ciężko się z nią żyje, a dogadać się przeważnie nie można. Póki co pomagam jej pakować walizki. Tylko to miejsce, jak mówisz, trzeba wypełnić. A ja nie wiem czym...

      Usuń
    2. Niech się pakuje i spada. Jej pociąg już stoi na peronie :) Może na razie wypełnij ją własnymi ambicjami, planami, marzeniami, zainteresowaniami?

      Usuń
  6. chyba wiem o czym mówisz. ale też nie umiem sobie z tym poradzić... uciekam w miliony zajęć, w filmy, w książki, żeby tylko nie zostać z tym twarzą w tarz...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nawet nie zawsze to czuję. Ale kiedy uderza - z potężną siłą...
      Chyba trzeba nam zmian, jakiejś (małej?) rewolucji.

      Usuń
    2. Nie wiem... Może jak w końcu znajdę pracę to wpadnę znów w wir zajęć i nie będzie na to miejsca? Nawet jeśli to wygląda na ucieczkę...

      Usuń
  7. nie znoszę takiej pustki w sobie.
    ale że ja sobie zawsze potrafię problem wymyślić, to na szczęście nie odczuwam jej zbyt często.

    OdpowiedzUsuń