8 stycznia 2017

Spokojne poranki.

Jest jedenasta. Za dziesięć, jeśli mam być naprawdę dokładna. Przygładziłam już dłonią materiał granatowej sukienki, ostatni raz pociągnęłam usta ciemnoczerwoną szminką i uśmiechnęłam się przed wyjściem do swojego odbicia. Nuciłam w łazience układając włosy, piłam kawę z rodziną, wsłuchiwałam w skrzypiący śnieg podczas porannego spaceru. Lubię takie poranki. Choć ten wcale nie miał być wolny.

44 komentarze :

  1. Brakuje mi ostatnio takiego wolnego i spokojnego poranka... Ale jutro sobie odbije :-)
    Ale dobrze, że jest wolny, czy nie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, nie dobrze - przypadkowo, bo miałam być w pracy. Mam wyrzuty sumienia (choć to wina samochodu, nie moja), chociaż koleżanka kazała nie przyjeżdżać.
      Mnie ich brakuje w tygodniu. Wstaję za późno, mam mało czasu przed wyjściem, a zaczynanie dnia w takim spokoju daje więcej siły na dalszą jego część. Ciężko być śpiochem ;)

      Usuń
    2. No chyba nie tylko Ty nie dotarłaś do pracy :-P U mnie koleżanka też nie odpaliła samochodu razem ale druga zgarnęła ją po drodze. Ja się obawiam, że nie wrócę do domu :-/
      Ja ogólnie mam czas w tygodniu na leniwe poranki - nie codziennie, ale mam. Ale ten tydzień to kompletny brak czasu dla siebie.

      Usuń
    3. Wszystkim się zdarza przy takich mrozach, uroki starszych samochodów ;)
      W tygodniu nie pijam w domu nawet herbaty, wolę dłużej spać :D
      Miniony był lepszy?

      Usuń
    4. Dobrze to napisałaś - uroki...
      No ja nie pracuję codziennie, więc wtedy mogę sobie pozwolić nawet na królewskie śniadanie;)
      Zdecydowanie;)

      Usuń
  2. Też kocham spokojne, powolne poranki, kiedy dzień aż do człowieka od świtu się uśmiecha...chociaż, wolę, gdy je spędzam z mężem, niż sama.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magia "posiadania" męża, ja dziś upajam się samotnością ;)

      Usuń
    2. Znaczy, te samotne mają po prostu inną magię. Kiedy jest czas na medytację, afirmację, wyciszenie i posłuchanie samego siebie. Bo to cenna umiejętność, którą też nieraz w pędzie życia zatracamy.

      Usuń
    3. Zgadza się. Albo w ogóle nie potrafimy jej w sobie znaleźć i nawet chwilowa samotność potrafi wpędzić nas w zły nastrój. Ludzie często nie potrafią spędzać czasu z samymi sobą.

      Usuń
    4. Czasem mam wrażenie, że to dlatego że...sami się boją, co w swojej ciszy mogą znaleźć. Boją się konfrontacji z sobą.

      Usuń
    5. Pewnie tak... Albo nie lubią samych siebie. Nie wiem co gorsze.

      Usuń
  3. Nie miałabym nic przeciwko takiemu porankowi :) no.opócz tego śniegu ale ja nie lubię śniegu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekałam na niego tyle czasu, że nie mogę się nie cieszyć! :) Nawet jeśli przyniósł ze sobą kaszel i gorączkę :D

      Usuń
    2. Niestety. Chociaż z drugiej strony to Sylwester, nie śnieg, wtedy go jeszcze nie było. ;)

      Usuń
    3. Sylwestrowi można wybaczyć :D

      Usuń
  4. Niby zwyczajna chwila, a taks piękna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękno tkwi w szczegółach? :)
      Dla mnie to nie takie "zwyczajne", rzadko mam na to czas.

      Usuń
    2. Dlatego potrafisz docenić :)

      Usuń
    3. Dojrzewasz, a to różnica :D

      Usuń
    4. No tak. Lat wciąż 18, tylko doświadczenia przybywa. :D

      Usuń
    5. Przyszła do nas ostatnio koleżanka z widoczną depresją i mówi: "czytałam artykuł o tym Polaku zabitym w Berlinie. dwa artykuły. w jednym napisali: 'mężczyzna w średnim wieku' to tak myślę - pewnie po 50. w drugim, że miał 37 lat". Ciężko ją było przekonać o tym doświadczeniu :D

      Usuń
    6. Bo to jest względne - mój ojciec ma 56 lat i ciągle mówi o sobie "młody" :D

      Usuń
    7. No i chyba to chodzi, na ile kto się czuje. Metryka często nie idzie w parze z wiekiem mentalnym. A podobno każdy z nas powinien pielęgnować w sobie dziecko ;)

      Usuń
  5. O! I trochę optymizmu zawitało :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja przestałam lubić takie poranki. Wolę te, kiedy wstaję bardzo wcześnie, biegiem jadę na trening, wrócić i zaganiać się do innej pracy. To są moje magiczne poranki i sposoby na dobry dzień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W gruncie rzeczy myślę, że sposób jest tu najmniej ważny i liczy się efekt :) Każdy lubi co innego i mamy przecież do tego prawo.
      Mój dzień raczej kończy się treningiem niż zaczyna, rana nie mam czasu ;)

      Usuń
    2. Dobrze Ci się trenuje wieczorem? Ja tak nie potrafię, jestem za zmęczona :>

      Usuń
  7. Dobrze jest lubić coś, co z pozoru wydaje się zwykłe i proste:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo wiele jest w życiu takich małych rzeczy, które cieszą. Tylko my na ogół poszukujemy tych wielkich, nie zauważając drobiazgów ;)

      Usuń
    2. Zgadza się, a gdyby tak spojrzeć na szczegóły - to jest ich cała masa;)

      Usuń
  8. Alien, znowu czuję u Ciebie taki błogi spokój... Czy to tylko wrażenie, czy w końcu jest pięknie? :)

    Tak w ogóle... witaj... Tęskniłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo wszystko, chyba tak :)
      Ja też! Gdzie byłaś jak Cię nie było!

      Usuń
  9. uśmiech na twarzy to podstawa, gdzie tak pędziłaś takaaaa wystrojona? dawno mnie tu nie było :C

    OdpowiedzUsuń
  10. Poranki są cudne, zwłaszcza te zimowe. Choć sama muszę się do nich w miarę pozytywnie nastawić, by poczuć ich magię ;)

    OdpowiedzUsuń